Lot 124-metrowego potwora z SpaceX

4

Premiera w przyszłym tygodniu jest kluczowa.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, SpaceX wystrzeli najwyższą i najpotężniejszą rakietę, jaką kiedykolwiek zbudowano. To nie jest kolejny test. To przełomowy moment w realizacji marzenia NASA o powrocie ludzi na Księżyc do 2028 roku. Agent uważnie obserwuje ten proces. Starship to pojazd dostawczy, na który postawili.

Ta łamigłówka składa się z dwóch części. Najwyższy poziom to Starship. Dolny stopień to Super Heavy. Od października inżynierowie finalizują oba etapy. Na dużą skalę.

Dwunasty start testowy mógłby nastąpić już 19 maja. Start odbędzie się z zupełnie nowego miejsca w Starbase w Teksasie. Stawka wydaje się wysoka. Nowy sprzęt. Świeży beton. Ciśnienie.

Rewolucja w projektowaniu

To jest wersja 3. Obydwa etapy są unowocześnione. Obydwa napędzane są silnikami Raptor, które również są w wersji 3. Silniki te zostały wcześniej tylko krótko przetestowane. Teraz wychodzą na pierwszy plan.

Spójrz na dolny stopień Super Heavy. Wcześniej do manewrowania podczas ponownego wejścia w atmosferę miał cztery łopatki sterujące. Teraz jest ich trzech. Ale są o 50% większe. To jest inna konfiguracja.

Górny stopień Starship otrzymał większy zbiornik paliwa. Jest wyposażony w sprzęt do tankowania na orbicie. Ulepszono także płytki chroniące termicznie. Wszystkie te zmiany mają znaczenie.

Cały kompleks rakietowy ma wysokość 124 metrów. Jest o metr wyższy od wersji 2. Przewyższa obecny system wyrzutni kosmicznych (SLS) NASA, który ma zaledwie 98 metrów wysokości. Wyprzedza nawet Saturna 5. Rakieta księżycowa z lat 60. i 70. miała wysokość 111 metrów. Ta rakieta jest wyższa.

Brutalna siła

Siła ciągu 75 000 kiloniutonów.

Liczba ta jest prawie dwukrotnie większa niż w przypadku SLS. To najpotężniejsza rakieta, jaką kiedykolwiek wystrzelono. O jakiej mocy mówimy?

Obliczenia przeprowadził Alistair John z Uniwersytetu w Sheffield. Łączna moc szczytowa wszystkich tych silników przekracza w dowolnym momencie całkowitą moc wyjściową energii elektrycznej w Niemczech. „To coś ogromnego” – powiedział John.

Elon Musk chce go wykorzystać do satelitów. Zdecydowanie chce go wykorzystać na Marsie. Ale NASA widzi coś innego.

Starship został wybrany jako jeden z dwóch komercyjnych modułów księżycowych w ramach programu Artemis. Kolejnym pretendentem jest Blue Origin, wspierany przez Jeffa Bezosa. Konkurs? Tak. Ale cel jest ten sam.

Artemis 1 wyśle ​​bezzałogowy statek kosmiczny na Księżyc w 2022 r. Artemis 2 wysłał czterech astronautów na Księżyc na początku tego roku. Dalej niż ktokolwiek wcześniej.

Artemis 3 to kolejny ważny krok. Załoga wystartuje na statku kosmicznym Orion zainstalowanym na SLS. Spotkają się na niskiej orbicie okołoziemskiej z modułem księżycowym SpaceX lub Blue Origin. Albo z obu. Plan jest taki, aby tam zatankować moduł księżycowy. Następnie – ruch na powierzchnię. Artemis 4 celuje w rok 2028.

Szybka porażka

To nie jest tradycyjna inżynieria lotnicza. To prędkość Doliny Krzemowej. Zniszcz rzeczy. Ucz się szybko.

Dotychczas odbyło się 11 lotów testowych. Sześć sukcesów. Pięć porażek.

SpaceX nie skomentowało pytania. I NASA też. Nie potrzebują tego. Dane są publicznie dostępne.

Peter Shaw z Queen’s University London uważa, że ​​są na dobrej drodze. „Nauka o rakietach jest trudna” – mówi. „Czy mogą to zrobić? Tak”. Jest pewny harmonogramu. Nawet jeśli wystąpią dodatkowe awarie. Jeszcze pięć? Może. Będą iterować. Naprawią to.

Wersja 3 jest kluczem. Alistair John nazywa to pierwszym testem modelu produkcyjnego. Poprzednie wersje były prototypami. Jest to podstawa systemu załogowego modułu księżycowego.

Moduł księżycowy będzie wymagał zmian. Różne silniki dla słabej grawitacji Księżyca. Nie ma osłony termicznej, ponieważ nie przedostanie się ona do atmosfery ziemskiej. Ale podstawowa technologia? Obecnie są testowane.

Chodzi o niezawodność. Spraw, aby potwór działał. Wciąż.