4% powietrza w mieście to plastik. Zabija powoli

25

Jest w powietrzu. Powietrze w Lipsku to nie tylko brud, to plastik.

Naukowcy twierdzą, że 4% cząstek stałych w miejskiej atmosferze tego miasta to polimery syntetyczne. Nie kurz. Nie sadza. Plastikowy. A główna jego część – około dwóch trzecich – powstaje w wyniku zużycia opon na asfalcie.

Wiemy o spalinach samochodowych. Martwimy się smogiem przemysłowym. Jednak stale wdychamy mgłę z mikroskopijnych fragmentów i do tej pory nikt nie umieścił tego na liście zagrożeń.

Statystyki są pesymistyczne.

Dzienna dawka

Jeśli mieszkasz przy ruchliwej ulicy w Lipsku, codziennie wdychasz około 2,1 mikrograma plastiku.

To nie brzmi dużo. To nie wystarczy.

Ale tu jest haczyk. Ta niewielka ilość wiąże się z 9% zwiększonym ryzykiem śmierci z powodu chorób układu krążenia. Ryzyko śmierci z powodu raka płuc wzrasta o 13%.

To coś więcej niż tylko oddychanie brudnym powietrzem. Sam plastik wydaje się toksyczny.

“To ryzyko jest wyższe niż w przypadku ogólnych cząstek PM2,5. Za te zagrożenia dla zdrowia prawdopodobnie odpowiada specyficzna toksyczność polimerów “, mówi Ankush Kaushik z Instytutu TROPOS.

Dokładny powód nie jest znany.

To, co właściwie wdychamy

Plastik nie jest substancją jednorodną. Jest to worek związków chemicznych: polietylen (PE), polipropylen (PP), polichlorek winylu (PVC), politereftalan etylenu (PET), polistyren, poliwęglan. Zachowują się inaczej po spaleniu, zużyciu lub wystawieniu na działanie powietrza.

Przez długi czas nauka nie była w stanie wiarygodnie tego wykryć.

Nanoplastiki (cząstki mniejsze niż 1 mikrometr) i mikroplastiki (do 1 milimetra) przechodzą przez standardowe filtry i czujniki. Przyrządy optyczne nie mogą ich wiarygodnie zobaczyć w tej skali. Cząsteczki są ukryte w hałasie tła.

Dlatego badacze z Lipska i Oldenburga opracowali własne metody. Zastosowali pirolityczną chromatografię gazowo-cieczową (Py-GC-MS). Próbkę podgrzewa się, polimery rozpadają się i identyfikuje się fragmenty. Metoda działa, ale jest pracochłonna.

Przez dwa tygodnie analizowali powietrze na ulicy Torgauer pod koniec 2022 roku. Był to obszar o dużym natężeniu ruchu.

Ustalili, że w próbkach dominowały cząstki pochodzące ze zużycia opon. Następnie pojawił się PVC, a następnie polietylen. Źródła odpowiadają znacznikom węgla, co oznacza, że ​​tworzywa sztuczne przemieszczają się razem przez miejską atmosferę.

Dlaczego pył z opon jest ważniejszy niż silniki

Samochody elektryczne nie uchronią nas od tego problemu.

To nieprzyjemna prawda. Brak silnika. Brak spalania paliwa. Tylko opony ocierają się o asfalt przy dużej prędkości.

Badania wyraźnie to pokazują. Jeśli wymienisz całą flotę na pojazdy elektryczne, ale zachowasz te same drogi i opony, obciążenie tworzywami sztucznymi pozostanie wysokie.

Dwie trzecie plastikowego powietrza w Lipsku to cząstki ścierne. Nie z silnika. Z opon.

Obecne normy jakości powietrza ignorują ten fakt. WHO i UE nie mają żadnych ograniczeń dotyczących zawartości tworzyw sztucznych w powietrzu. Żadnych standardów. Żadnych progów. Tylko cisza ze strony organów regulacyjnych podczas gromadzenia danych.

Czy jest to zamierzone, czy po prostu powolne?

Prawdopodobnie po prostu powoli. Biurokracja porusza się w lodowatym tempie. Zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi rozprzestrzeniają się wszędzie natychmiast.

Rozmyta przyszłość

Badania niemieckie. To szczegółowe. Ale to tylko dwa tygodnie obserwacji na jednej ulicy.

Nie wiemy, co będzie zimą. Nie znamy poziomu zanieczyszczeń na obszarach wiejskich. W innych miastach – Kioto, Szanghaju, Grazu – znaleziono podobne cząstki, ale dane znacznie się różnią. Nie ma standaryzacji.

Dopóki tego nie naprawimy, możemy jedynie zgadywać, jaki jest poziom ryzyka.

Kaushik i jego zespół planują zbierać dane przez cały następny rok. Być może odkryjemy szczyty sezonowe. Być może nie.

Pewne jest tylko to, że cząstki wnikają głęboko. Do płuc. Niosą metale ciężkie. Powodują stany zapalne. Organizm nie wie, jak sobie poradzić z obcymi fragmentami polimeru w krwiobiegu lub tkankach.

Wiedzieliśmy, że drobny pył zabija. Zaakceptowaliśmy to kilkadziesiąt lat temu. Teraz odkrywamy, że pył często składa się z materiału, który nigdy się nie rozkłada.

Granice muszą się zmienić. Przepisy pozostają w tyle. Powietrze jest już naładowane.

Co robisz ze swoimi oponami?