Jak Jake Garber zmienił Rona Perlmana w Hellboya

8

Postać Hellboya jest ogromna. Jest głośny, czerwony i porusza się z taką płynnością, że zapominasz, że patrzysz na mężczyznę w garniturze. Walczy, skacze, biega i zadzioruje, jakby był prawdziwą osobą. Ale przyjrzyj się bliżej. Duża część tego „mięsa” jest w rzeczywistości wykonana z lateksu.

To arcydzieło sztuki protetycznej. Kostium został zaprojektowany przez studio Cinovation Ricka Bakera. To cud nowoczesnego makijażu do tworzenia kreacji.

Ron Perlman wiedział, że na planie potrzebne są odpowiednie ręce. Na swojego osobistego wizażystę wybrał Jake’a Garbera. Każdego dnia praca Garbera była prosta, ale wyczerpująca: zmienianie Perlmana w ponurego demona.

Garberowi nie jest to obce. Posiada ponad 20-letnie doświadczenie w branży. Brał udział w 90 projektach filmowych i telewizyjnych. Prawdopodobnie widziałeś jego prace, jeśli kiedykolwiek oglądałeś wysokobudżetowy film.

„W swojej dwudziestoletniej karierze Garber był zaangażowany w ponad 90 projektów filmowych i telewizyjnych.”

Pracował przy Kill Bill 1, Kill Bill 2, Hulk, Automatic Fox w Gold Dick, Professor Idiot.

Ale makijaż to nie jedyna jego umiejętność. Zajmuje się animatroniką, teatrem lalkowym, akrobacjami i reżyserią artystyczną. Pojawił się nawet przed kamerą. Zagrał jednego z najeźdźców z kosmosu w Dniu Niepodległości. Był lalkarzem-pająkiem w serialu Special Victims Unit 2.

Rozmawialiśmy z nim. Rozmawialiśmy o demonie. Oto, co powiedział.

Życie na planie Hellboya

To nie było tylko wczesne przebudzenie. To mit krążący na temat pracy wizażysty przy dużym filmie gatunkowym. Ale w Pradze pracowaliśmy Hellboy na zmiany.

W branżowym żargonie określa się harmonogram rozpoczynający się w środku dnia i trwający do północy. Więc jeśli jesteś Ronem Perlmanem, nie pojawisz się w południe. Przyjeżdżasz dużo, dużo wcześniej. Pojawiłem się jakieś cztery godziny przed oficjalnym wezwaniem jego załogi.

Odliczanie rozpoczęło się w chwili, gdy usiadł na krześle. Dostaliśmy ścisłe czterogodzinne okno na transformację. Ale bądźmy szczerzy: nie siedział na krześle przez cztery godziny z rzędu. To byłoby szalone. Rzeczywisty czas na nałożenie makijażu i jego poprawki wynosił około dwóch i pół godziny.

Dlaczego potrzebujesz rezerwy czasu? Ponieważ tak długie siedzenie pod warstwami pianki protetycznej i lateksu jest ciężką próbą. Musiałem dać mu szansę na rozprostowanie nóg. Napij się kawy. Może zjedz śniadanie, jeśli to możliwe. Nie chodziło tylko o osiągnięcie wyglądu; ważne było utrzymanie komfortu osoby, która zamienia się w demona.

Scena Teletubisia

Ludzie zawsze pytają o zestaw Hellboy. Łatwo wyobrazić sobie ponury, ciemny magazyn. Ale główne pawilony, z których korzystaliśmy, były ogromne, jasno oświetlone i dziwnie wesołe.

Kręciliśmy w pawilonie Teletubby. Tak, w tym samym pawilonie Teletubby. W tym samym studiu, które dało światu te kolorowe, kołyszące się stworzenia. Kontrast był oszałamiający. Widzisz Rona, całkowicie przemienionego w czerwonorogego syna Hadesa, stojącego wśród jasnych podstawowych kolorów i czystych linii zestawu przeznaczonego do treści rozrywkowych dla przedszkolaków.

Stwarza to dziwne uczucie dysonansu. Minutę temu zastanawiałeś się nad historią B.P.R.D. i starożytne demony. Za chwilę widzisz tło, które wydaje się pochodzić z telewizji dla dzieci.

“To stwarza dziwne uczucie dysonansu. Minutę temu myślisz o historii B.P.R.D. i starożytnych demonach. Za chwilę patrzysz na tło, które wydaje się pochodzić z telewizji dla dzieci.”

To środowisko wymaga innego rodzaju koncentracji. Nie możesz wpaść w ciemność swojej postaci, gdy stoisz w pokoju zaprojektowanym tak, aby był gościnny. Trzeba nieść ten ciężar w sobie.

Oświetlenie w tym pawilonie było jasne. Prawie zbyt jasne dla tekstur, nad którymi pracowaliśmy. Lateks piankowy nie zawsze dobrze komponuje się z jasnym oświetleniem górnym. Może sprawić, że obraz będzie wyglądał płasko. Ale daliśmy radę. Dostosowaliśmy filtry kolorów. Użyliśmy wypełnienia ujemnego, aby stworzyć cienie tam, gdzie postać potrzebowała głębi.

Nie chodziło tylko o ukrycie twarzy Rona. Ważne było, aby zintegrować go z tym światem. Upewnij się, że czerwona skóra nie blaknie pod wpływem światła studyjnego. Upewnij się, że poroże rzuca odpowiednie cienie na jego szyję.

A potem były przerwy. Kiedy kamery przestały filmować, magia nieco opadła. Sprawdziłam, czy krawędzie się nie odklejają. Zadbałam o to, aby makijaż się nie przesuwał przy przechodzeniu do kolejnej produkcji.

Jest w tym pewien rytm. Zastosuj, usuń, sprawdź, dopasuj. Wciąż. Przez tygodnie. Przez miesiące. Zmiany Hellboya oznaczały długie noce. Dni

Włamanie piany

Proces rozpoczął się od ciężkiej pracy. Nie tylko nałożyliśmy odrobinę kremu; dosłownie „zbudowaliśmy” Rona. Podstawę wykonano z części protetycznych wykonanych z pianki. Przede wszystkim nałożyliśmy na niego element monolityczny. Zakrywała jego plecy i klatkę piersiową, biegła ponad głową, zarysowując linię szczęki i mocno przylegając do mięśni piersiowych. Tak nazywają się mięśnie klatki piersiowej. To była podstawa strukturalna.

Potem przyszła kolej na nakrycie głowy. Zaczęliśmy od plastikowej czapki, aby ujarzmić jego włosy. Wyobraź sobie mały hełm. Na wierzchu umieściliśmy kawałek pianki. Płynęła gładko po brwiach i w dół czaszki. W tym miejscu wskoczył na miejsce z elementami szyi i klatki piersiowej, które już zainstalowaliśmy. Uszy nie były oddzielnymi strukturami. Zostały one wtopione bezpośrednio w piankę i przymocowane do tej samej plastikowej nasadki na dole.

Gdy konstrukcja została już bezpiecznie przymocowana, zrobiliśmy sobie przerwę. Pozwalamy mu chodzić. Guillermo, który reżyserował, nadał tej scenie nazwę. Nazwał to etapem Teletubisia.

To była dziwna, surrealistyczna przerwa. Ron chodził po planie w stanie niedokończonym. Ogromna, pienista głowa bez twarzy, tylko uszy i szczęka. Wyglądało to absurdalnie. Ale to było konieczne. Musisz pozwolić materiałom się osadzić. Trzeba pozwolić aktorowi przyzwyczaić się do ciężaru. Musimy pozwolić reżyserowi sprawdzić, czy sylwetka działa pod każdym kątem, zanim zaczniemy dodawać odcienie skóry i blizny.

Ostatnie poprawki

Kiedy Perlman wrócił do pracy po pobycie w Teletubby, proces ten przyspieszył. Ostatnie dwa elementy to pełne protezy twarzy, które zakrywały wszystko oprócz dolnej wargi. Zwykle odkładam montaż ostatniej części na sam koniec. To dało Ronowi możliwość wypicia kawy lub przekąski bez psucia makijażu.

Po naprawieniu głównych elementów przystąpiono do malowania. Ludzie myślą, że Hellboy jest po prostu „czerwony”, ale to mit. Aby przełamać monotonię płaskiego wykończenia, zastosowano cztery lub pięć dodatkowych kolorów. Potrzebowaliśmy trochę cieniowania, żeby nie wyglądało to jak plastikowa zabawka. Potem przyszła kolej na włosy. Zainstalowano cztery osobne elementy: perukę w stylu samurajskim, baki, a później mały wąsik. Mniej więcej w tym czasie przykleiłam dolną wargę. W zależności od dnia musiałem także pomalować jego dłonie, aby pasowały do ​​​​reszty czerwieni garnituru. Następnie założył protezy i soczewki kontaktowe zakrywające całe oko. Następnie założono protezę ramienia. To był typowy dzień.

Nie każdy dzień był taki sam. Około sześć razy robiliśmy makijaż tylko górnej części jego ciała. To było zupełnie inne zadanie. Zakładanie go w kombinezon zajęło pięć godzin. Wymagało to pomocy trzech lub czterech asystentów, którzy uczestniczyli na różnych etapach tej zakrojonej na szeroką skalę procedury.

Anatomia potwora

Zatem ile roli Rona Perlmana faktycznie widziano w ostatecznym kostiumie Hellboya? Jego powieki. To wszystko.

Większość prac nad formami rzeźbiarskimi wykonał zespół z pracowni Ricka Bakera. Wycięli element, który miał zachować prawdziwe rysy twarzy Rona przez makijaż. To nie była tylko farba na gumie. To była decyzja inżynierska.

Jak zdobyć tę pracę

Opanowanie rzemiosła

Nie miałem formalnego wykształcenia w projektowaniu stworzeń. Przyszedłem na ten świat dzięki Ronowi Perlmanowi. Pracowaliśmy już razem nad Star Trek: Nemesis. To szczególny rodzaj chemii, która rozwija się, gdy spędzasz godziny w szatni. Wspomniał o tym projekcie, kiedy kończyliśmy Star Trek. Oczywiście wyraziłem zainteresowanie, ale w branży często mówi się o „może później”. Mówisz, że jesteś zainteresowany. Masz nadzieję, że coś się przyklei.

Tym razem utknęło.

Plan był prosty: użyj mojego standardowego procesu sklepu Baker. Większość pracy nad projektami takimi jak „Profesor Weird” wykonałem już wcześniej, więc wiedziałem, jak wszystko działa. Ron korzystał ze swoich znajomości. Specjalnie o mnie pytał. Nie byłem tylko opcją; Byłem konkretnym wymaganiem.

Harmonogram był brutalny. W październiku zrobiłam test makijażu dla Rona. Zaraz potem wyszedłem. Cztery miesiące w Europie. Poleciałem do Pragi, żeby rozpocząć pracę nad kolejnym filmem. Ale nie zostałem tam długo. Wróciłem z Europy dosłownie dzień przed zakończeniem poprzednich zdjęć. Żadnego odpoczynku. Brak odzyskiwania. Od razu przeszłam drugi test makijażu dla Hellboya. Dwa dni później rozpoczęliśmy zdjęcia.

To nie jest pozycja w CV, na którą możesz się przygotować. Po prostu jesteś gotowy, kiedy dzwoni telefon, zwykle o 3 w nocy, z spakowaną walizką i zimną kawą.

Losowa ścieżka do protez

Jake Garber nie zaczynał od dyplomu. Zaczynał od karty bibliotecznej i pasji do horrorów. Pochodząca z Minnesoty Garber studiowała teatr na Uniwersytecie Minnesoty, ale nigdy jej nie ukończyła. W programie nie przewidziano zajęć z profesjonalnego makijażu. Tylko on sam, stare książki teatralne i rosnące zainteresowanie efektami praktycznymi.

Zasadniczo było to hobby związane z Halloween, które wymknęło się spod kontroli.

„Idź do biblioteki i przeczytaj jakieś artykuły na ten temat, przejrzyj stare książki teatralne… Zawsze był fanem horrorów.”

Większość specjalistów protetyków pochodzi z podobnych, nieuprzywilejowanych środowisk. Jako dziecko Garber rzeźbił rzeźby i rysował komiksy. Na Środkowym Zachodzie było niewiele możliwości rozwijania takich umiejętności, więc sam je stworzył. Kiedy był nastolatkiem, zarabiał na życie w Minnesocie. Początek lat 80-tych sprzyjał uniwersalnemu specjaliście. Realizował korporacyjne filmy szkoleniowe. Pracował przy sesjach zdjęciowych. Brał udział w produkcjach teatralnych.

To nie było efektowne. To było przetrwanie.

Kurs kalifornijski

Ten wyczerpujący okres nauczył go wszystkiego. Nie tylko malował twarze. Stworzył peruki. Robił protezy. Opanował cały cykl produkcyjny.

W 1989 lub 1990 spakował się i przeprowadził do Kalifornii. Plan był prosty: pokaż swoje portfolio i zobacz, co się stanie. Nie spodziewał się wiele. Hollywood to miasto za zamkniętymi drzwiami. Po prostu nie możesz się tam dostać.

Ale wszedł. I już pierwszego dnia dostałem pracę.

Warsztat wykonał maski animatroniczne dla Universal Studios. Frankensteina. Potwór z Czarnej Laguny. Duże franczyzy. Duża sceneria. Opierał się. Kontynuował pracę. Od pierwszego dnia w Los Angeles zapisywał każdą pracę.

Dotkliwość skutków praktycznych

Przeprowadzka do Hollywood nie zakończyła zmagań. To był dopiero początek kolejnej formy ciężkiej pracy. Praca w Universal była bezpieczna, ale nie zapewniała wolności twórczej, której ostatecznie szukał. To była produkcja. To była głośność.

Ale to było wejście do branży. To był dowód, że dał sobie radę.

Od tego momentu trajektoria się zmieniła. Zaczął otrzymywać telefony z ofertami pracy przy filmach niezależnych. Potem przy większych projektach. Gatunek horroru stał się jego naturalnym środowiskiem. Dlaczego? Ponieważ rozumiał mechanikę tego procesu. Wiedział, jak sprawić, by coś przed kamerą wyglądało niesamowicie realistycznie. Wiedział, jak osiągnąć rezultaty w napiętych terminach.

Nauka nie odbywała się w klasie. Stało się to w kleju i lateksie. Stało się to na nocnych zmianach. Stało się to na skutek błędów.

Kariera Garbera jest dowodem na to, że aby wejść do branży, nie potrzeba zgody z góry. Wystarczy, że będziesz w stanie wykonać tę pracę. I bądź przygotowany na to, że na początku zrobisz to słabo. Wtedy jest lepiej. Wtedy sytuacja staje się stabilna.

Branża się zmienia. Efekty cyfrowe przejmują rynek. Budżety są obcinane. Ale ręcznie rzeźbiona proteza? Nadal ma wagę. Nadal ma teksturę. Nadal „oddycha”.

Garber nie pytał o pozwolenie. Po prostu nadal rzeźbił. I pracował dalej.

Praca nad protetyką dla Hellboy była czymś więcej niż tylko pracą. To był test wytrzymałości. Jake Garber nie tylko nałożył makijaż raz czy dwa razy. Zrobił to 86 razy dla kultowej roli Rona Perlmana. Już sama ta liczba może przyprawić o zawrót głowy. Większość wizażystek ledwo dotyka tej samej postaci kilkanaście razy w ciągu całej swojej kariery.

Prawdziwym sprawdzianem była długość procesu. Zwykle pracujesz na miejscu przez jeden lub dwa dni. A może Twoja postać pojawia się w filmie tylko sporadycznie. Ale postać Rona Perlmana tam była. Codziennie. Garber nieustannie wątpił, czy poradzi sobie z takim obciążeniem pracą. Ciśnienie było stałe. Powtarzanie czynności jest wyczerpujące.

Klątwa krytycznego oka

Można by pomyśleć, że tworzenie magii w prawdziwym życiu sprawi, że będziesz bardziej wnikliwy podczas jej oglądania. W rzeczywistości tak nie jest. Dla Garbera pójście do kina to udręka. Nie może się wyłączyć. Skanuje ekran w poszukiwaniu wad. Jeśli wizualność nie wydaje mu się idealna, cały film się dla niego rozpada. To eliminuje go z historii.

Kiedy więc wszystko się ułoży? To prawdziwa przyjemność. Rzadka, prawdziwa przyjemność. Kiedy iluzja się utrzymuje, zanurza się w filmie. Ale kiedy to się nie powiedzie? Koniec gry. To trudny sposób na życie. Przyznaje, że oglądanie Hellboya na premierze było dla niego straszliwe. Był zbyt zajęty analizowaniem jakości makijażu, aby cieszyć się samym wydarzeniem.

Ostatnie przemyślenia

Zdaje sobie sprawę, że musi obejrzeć film jeszcze raz. Przynajmniej raz. Krytyka bez mikroskopu. Może wtedy rzeczywiście będzie mógł obejrzeć sam film. Nie protezy. Nie szwy. Działka. Do tego czasu makijaż Hellboya pozostanie arcydziełem, które pomógł stworzyć i przypomnieniem, dlaczego może już nigdy w pełni nie zrelaksować się w ciemnym teatrze.

Prawdziwa nazwa makijażu i protetyki

Spędzasz lata na doskonaleniu protetyki, animatroniki, technologii lalkowej i specjalnego makijażu. To chaotyczny, brudny i zaawansowany technologicznie obszar. Jak więc właściwie nazywa się specjalista?

Technicznie? Artysta makijażu.

Jake Garber celowo odciął się od pracy w studiu i skupił się szczególnie na wykonywaniu makijażu. Przestał tworzyć światy i zaczął je „zapełniać” aktorami. To rozróżnienie ma znaczenie.

Dlaczego chemia i psychologia są ważniejsze, niż myślisz

Bycie artystą zajmującym się efektami specjalnymi nie polega tylko na przyklejaniu pianki lateksowej do skóry. To szerokie pojęcie, które opisuje zestaw umiejętności, które wymagają dziwnego połączenia wiedzy z chemii i psychologii.

Musisz zrozumieć właściwości materiałów. Ale co ważniejsze, powinieneś poczuć atmosferę w pomieszczeniu.

Garber twierdzi, że ważne jest, aby szybko zrozumieć, czego chce aktor, gdy zasiada na krześle. Czy on chce porozmawiać? Czy potrzebuje ciszy, aby przygotować się na dzień pracy? A może ćwiczy swoje teksty? Nie tylko nakładasz makijaż. Kontrolujesz stan psychiczny aktora, zmieniając jego twarz.

“Artysta zajmujący się efektami specjalnymi to szerokie pojęcie. Istnieje szeroki zakres wiedzy, którą należy zrozumieć, aby w ogóle rozpocząć pracę w tej dziedzinie. “

Halloweenowa historia, która definiuje branżę

Jeśli chodzi o Hellboya, historie z planu są wręcz legendarne. Ale najzabawniejszy z nich ma związek z Johnem Hurtem.

Hurt siedział na krześle. Palił papierosa i rozmawiał z jednym z członków załogi.

To był człowiek, który pracował z nim przy filmie Obcy. Nie widzieli się od lat.

I tu jest najciekawsza rzecz. Ostatnim razem, gdy byli w tym samym pokoju, ten członek ekipy napychał Johnowi Hurtowi wnętrzności na potrzeby tego samego filmu.

W tym zawodzie można poznać wielu ciekawych ludzi. Granica między horrorem a rzeczywistością zaciera się szybciej, niż myślisz.

Gdzie kopać głębiej

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak działa ta branża, lub po prostu chcesz zgłębić wiedzę, istnieje kilka możliwości do odkrycia.

Oficjalna strona Hellboya nadal zawiera archiwa. Dziedzictwo Rona Perlmana w serii jest dobrze udokumentowane. Recenzje i dane można znaleźć na stronie E! W Internecie.

Informacje techniczne można znaleźć na stronie RevolutionSF. To świetne miejsce dla miłośników praktycznych efektów.

To tutaj dzieje się magia przenoszenia komiksów na ekran. Comics2Film przerywa proces adaptacji. Warto przeczytać, jeśli chcesz zrozumieć, jak postać taka jak Hellboy przeżywa przejście ze strony komiksu na ekran.

Szerszy kontekst

Ta twórczość nie istnieje w próżni. Wiąże się to z szerszymi pytaniami dotyczącymi srebrnego ekranu, dystrybucji, a nawet kulturowego apetytu na potwory.

Jak wampiry sprawdzają się we współczesnym kinie? W jaki sposób mumie znów stają się istotne? Wszystko to jest ze sobą powiązane.

Quizy o superbohaterach mogą wydawać się bułką z masłem, ale pokazują, jak widzowie wchodzą w interakcję z tymi postaciami. Techniki ilustracji tworzą wizualny język filmów.

To jest ekosystem. Oglądasz film. Widzisz protezy. Czytając artykuł. Zastanawiacie się, jak to zrobiono.

To jest cykl.