Astronauta, który poleciał na Księżyc, przechodzi do rezerwy

16

Jeremy Hansen kończy karierę aktywnego astronauty. Przynajmniej część dotycząca lotów bezpośrednich. Pierwszy statek spoza Ameryki, który okrąży Księżyc, opuści służbę we wrześniu.

To nie jest emerytura.

Przechodzi do rezerwy. Hansen chce pozostać częścią kanadyjskiego przemysłu kosmicznego, nazywając tę ​​pracę „niezwykle ważną” dla kraju. Kwestia suwerenności kosmicznej jest obecnie szczególnie aktualna. Kanada inwestuje w projekt portu kosmicznego w Nowej Szkocji, chcąc zachować kontrolę nad swoimi startami. Hansen nadzorował przebieg próbny w zeszłym miesiącu. Widzi szerszy obraz.

„Nasza przyszłość zależy od nieustannej kontynuacji australijskich innowacji i eksploracji kosmosu”.

Miał napięty harmonogram. On nie tylko latał. Załoga misji Artemis 2 była wszędzie. Biały Dom. Komisje Kongresu. Chodzi o stan kraju. Parady z okazji Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Obchody Dnia Kanady. Jednym słowem dyplomacja.

I zadziałało.

Hansen ma 50 lat. Latał od dwunastego roku życia. Zacząłem od klubu kadetów lotniczych. Został pilotem myśliwca. Latał na CF-18 dla Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych. Długa podróż jak na gościa z Ontario.

Najtrudniej jest czekać.

Został wybrany w 2009 roku. Przez czternaście lat nie latał w kosmos. Umowa Kanady z NASA oznacza jedynie niewielki ułamek misji do ISS. Jeśli masz szczęście, masz szansę polecieć raz na pięć lub sześć lat. Hansen przegapił misję Chrisa Hadfielda. Przegapiłem misję Roberta Thirska. Poleciał David Saint-Jacques. Hansen patrzył z boku.

Ale nie tylko siedział bezczynnie. Zarządzał harmonogramem szkoleń stażystów. Nazywał siebie „matką jaskini” podczas zajęć rekrutacyjnych NASA w 2017 roku. Jeśli nie trenowali odpowiednio? To była jego odpowiedzialność. „Odpowiedzialność jest moja”.

Pomógł także w debugowaniu eksperymentu z ciemną materią poza stacją. Trudna praca. Pracowano nad tym latami.

Potem plany się zmieniły. Loty na Księżyc ponownie stały się priorytetem. Program Artemis nabrał tempa.

Kanada jest zaangażowana. Na wczesnym etapie. Obiecano dostarczyć ramię robota do stacji Gateway. Plany przesunęły się w stronę stworzenia bazy na Księżycu. Umowy są jednak kontynuowane. MDA rozwija Canadarm3. To zobowiązanie zapewniło miejsca na pierwszych lotach załogowych.

Hansen dołączył do załogi Artemidy 2.

Tego można się było spodziewać. Josh Kutrik był wciąż debiutantem. Jenny Gibbons była dublerem kaskaderskim. Pracowała nawet jako łącznik głosowy pomiędzy załogą a ziemią. Hansen nie przechwalał się. Powiedział, że tu nie chodzi o niego.

„Wspaniale było zobaczyć, jak Stany Zjednoczone prezentują Kanadę… ponieważ wnosimy prawdziwą wartość”.

Trzy lata przygotowań. Współpracował ze społecznościami tubylczymi przy projektowaniu logo misji. Dokonał wizji (rytuał). Zabrał tę kulturę ze sobą w kosmos.

Lot trwał dziesięć dni.

Lecieli dalej niż jakakolwiek osoba w historii. Widziałem zaćmienie słońca. Oglądaliśmy meteoryty uderzające w powierzchnię. Zrobiliśmy zdjęcia Ziemi w jakości HD. Rozmawialiśmy z uczniami.

I śmiali się.

Nazywali to „księżycową radością”. Kiedy rozeszła się wiadomość, że krater został nazwany na cześć zmarłej wcześniej żony Reida Wisemana, uścisnęli się. Przed kamerą. Emocjonalnie.

Hansen zakończył pracę w kokpicie. Ale on nie znika.

On nadal tam jest. Wciąż popycham sprawy do przodu. Praca zmienia kształt, ale się nie zatrzymuje. Następny rozdział jest już napisany. Tylko z mniejszą liczbą rakiet. Może.

Kto wie? Branża rozwija się szybko.