Ukryta historia Hot Wheels i to, jak na zawsze zmieniła telewizję dla dzieci

23

Wszystko zaczęło się od małych samochodów. Mianowicie z Hot Wheels od Mattela.

W 1969 roku stacja ABC wypuściła półgodzinny serial animowany zatytułowany po prostu „Hot Wheels”. Trwał dwa sezony, do 1971 roku. Współczesnemu widzowi może się to wydawać nostalgiczną kreskówką. Ale bądźmy szczerzy. Zasadniczo była to 30-minutowa reklama samochodzików-zabawek.

Czy była to pierwsza kreskówka stworzona w celu sprzedaży istniejącej linii zabawek? Tak.

Czy pojawił się znikąd? Nie.

Według The Guide to United States Popular Culture przedstawienie było naturalnym kolejnym krokiem w trwającej dziesięciolecia zmianie. Reklamodawcy od lat próbują swoich sił w sobotnich i niedzielnych porannych programach dla dzieci. Naciskali coraz mocniej. A dzieci patrzyły.

Zasada 16 minut i wczesne reklamy zabawek

Trend ten nie zaczął się od czerwonych samochodów wyścigowych firmy Mattel. Zaczęło się od pistoletów.

Pierwsza reklama firmy Mattel „Burp Gun” została wyemitowana w 1955 roku. To była iskra.

Pod koniec lat pięćdziesiątych i przez całe lata sześćdziesiąte krajobraz telewizji dla dzieci uległ zmianie. W weekendowych godzinach porannych zarezerwowanych dla dzieci często oglądano 16 minut reklam na godzinę.

Porównajmy to z przepisami dotyczącymi czasu największej oglądalności, które ograniczają czas wyświetlania reklam do zaledwie 9,5 minuty na godzinę. Różnica była ogromna.

Reklamodawcy wykorzystali tę lukę. Wypełniali weekendowe poranki lokowaniem produktów i sprzedażą bezpośrednią. Publiczność była zniewolona (nie mogła się przełączyć). Zasady były liberalne.

Odpowiedź FCC

Mattel próbował wykorzystać sprytną lukę w swoim programie.

Twierdzili, że Hot Wheels nie jest reklamą. Twierdzili, że chodzi o samochodach. To była świetna zabawa. Sprzedaż zabawek była po prostu szczęśliwym zbiegiem okoliczności.

Federalna Komisja Łączności (FCC) w to nie wierzyła.

Krytyka regulacyjna serialu skutecznie go zabiła po dwóch sezonach. Komisja FCC przejrzała maskę „treść kontra handel”. Wiedzieli, na co patrzą.

To nie był koniec reklam programowych (PLC). To był dopiero początek.

Zakaz obowiązujący przez dekadę

Kontynuowano rozprzestrzenianie się przedstawień opartych na zabawkach. Być może pamiętacie Ciastko Truskawkowe. Albo Peluszowe Klauny (Dzieci z Kapusty ).

Programy te były zasadniczo przedłużeniami reklam.

W 1974 roku FCC wydała oświadczenie polityczne całkowicie ich zakazujące. Stanowisko to pozostawało niezmienne przez dekadę.

Potem przyszedł rok 1984.

FCC złagodziła zasady. Zezwolono na 10,5 minuty reklam na godzinę w weekendy. W dni powszednie dozwolone było 12 minut.

Kongres próbował walczyć. Przyjęli ustawę przywracającą bardziej rygorystyczne ograniczenia.

Ale prawo nie przetrwało.

W 1988 roku prezydent Ronald Reagan zawetował ustawę. Ograniczenia nazwał naruszeniem wolności słowa.

Argument konstytucyjny zwyciężył. Rurociąg od zabawek do telewizji pozostał otwarty.

Od małych samochodów po hity kinowe

Dziedzictwo tej kreskówki z 1969 roku jest dziś widoczne wszędzie.

Programowanie związane z zabawkami dla dzieci jest obecnie standardową praktyką branżową. To nie tylko kreskówki. Są to filmy pełnometrażowe z żywymi aktorami.

  • Transformers: fenomenalnie udane połączenie zabawek, seriali i filmów fabularnych.
  • Piraci z Karaibów: pełnometrażowe filmy akcji związane z atrakcjami parków rozrywki.

Jeszcze przed boomem na Transformers istniała Raggedy Ann.