Era „kosmicznych taksówek” w Indiach: udany start rakiety Vikram-1

21

A co jeśli wystrzelenie satelity przestanie być prerogatywą państwa?

Wyobraź sobie, że jest to tak proste, jak wezwanie taksówki za pośrednictwem Ubera. To jest dokładnie taki zakład, jaki stawia Skyroot Aerospace.

Indyjska prywatna firma rakietowa wykonała w sobotę swój pierwszy lot orbitalny. Sonda wystartowała z platformy startowej na Sriharikota, gdzie znajdują się obiekty kosmiczne Indyjskiej Organizacji Badań Kosmicznych (ISRO). Rakieta Vikram-1 weszła na orbitę. A wszystko wydarzyło się bardzo szybko – dokładnie w 16 minut. Siedmiopiętrowy samolot wzniósł się na niską orbitę okołoziemską na wysokość około 450 kilometrów.

Rankiem tego dnia sytuacja się zmieniła. Skyroot jako pierwsza prywatna firma w Indiach wysłała rakietę w kosmos. Ten kamień milowy umieścił Indie w ekskluzywnym klubie krajów: wcześniej tylko Stany Zjednoczone i Chiny zezwalały prywatnym firmom na przeprowadzanie takich startów.

„Historia się stworzyła”

Skyroot opublikował tę lakoniczną wiadomość w serwisie społecznościowym X po potwierdzeniu powodzenia misji. Ale firma chce więcej. Zamierzają rozwiązać problem długich oczekiwań w podróżach kosmicznych.

Jak zamówić „wycieczkę” na Vikram-1

Obecnie dostęp do powierzchni dla wielu uczestników rynku jest nieciągły. Operatorzy satelitarni często czekają miesiącami, a nawet latami, aż na rakiecie zwolni się miejsce na ich ładunek.

Celem Skyroot jest wyeliminowanie tego wąskiego gardła. Jakie jest ich rozwiązanie? Prowadzenie misji specjalistycznych dla małych ładunków.

Dyrektor generalny Pauan Kumar Chandana ujął to prosto: nie jedzie się pociągiem do domu przyjaciela. Zamawiasz taksówkę. Ta sama logika dotyczy przestrzeni.

Zamiast próbować dostać się na pokład ogromnych rakiet rządowych z napiętym harmonogramem, wynajmujesz rakietę wyłącznie dla siebie. Ta usługa „kosmicznej taksówki” pozwala firmom wybrać unikalne parametry orbitalne. Niezależnie od tego, czy chodzi o wyniesienie satelity na orbitę, czy o wizytę na stacji, Ty decydujesz, kiedy to się stanie. Pocisk Vikram-1 jest w stanie przenieść ładunek o masie do 350 kg.

Ten model biznesowy jest podobny do tego, co robi Rocket Lab w Stanach Zjednoczonych, ukierunkowanego na rynek lekkich rakiet. Podejście Skyroot jest wyceniane na ponad 1 miliard dolarów, co czyni firmę najnowszym jednorożcem (startup wyceniony na ponad 1 miliard dolarów) w indyjskim sektorze kosmicznym.

Dlaczego naukowcy i diamenty byli na pokładzie Vikram-1?

Lot testowy, nazwany „Aagaman” (słowo w sanskrycie oznaczające „przylot”), nie był pusty. Wystrzelił w próżnię sześć różnych ładunków.

Priorytet mają obciążenia praktyczne. Na pokładzie znajdowała się kamera do obserwacji Ziemi. Obecne było także ramię robota przeznaczone do wychwytywania śmieci kosmicznych. Jeden z satelitów dostarczyła niemiecka firma.

Ale było też obciążenie symboliczne, które wywołało gorące dyskusje w Internecie.

Po pierwsze, lotos. Ale nie z płatków, ale z laboratoryjnych diamentów.

Artyści nazywają to dzieło Cosmic Bloom („Cosmic Bud”). Opracowany przez Cosmos Diamonds, nawiązuje do słynnej piosenki dla dzieci Twinkle, Twinkle Little Star. Obiekt ten symbolizuje spotkanie indyjskiego ducha twórczego z brutalną inżynierią.

Po drugie, malutka złota rakieta. Wewnątrz znajdują się mikroskopijne rzeźby, które składają hołd gigantom, którzy położyli podwaliny pod indyjskie budownictwo kosmiczne.

Liczby te są mniejsze niż ziarnko ryżu. Przedstawiają trzy ikony:

  • Vikam Sarabhai – od imienia rakiety wzięła się nazwa;
  • C.V. Raman – fizyk, laureat Nagrody Nobla;
  • A.P.J. Abdul Kalam jest projektantem rakiet i byłym prezydentem Indii.

Według Chandany firma stoi na ramionach tych wizjonerów. Ten hołd to nie tylko chwyt marketingowy. To jest szacunek.

„Dlaczego tu jesteśmy?” – pyta, sugerując odpowiedź. „Ponieważ to oni pierwsi zbudowali ten program”.

Sukces Vikram-1 sygnalizuje zmianę paradygmatu. Agencje rządowe nie są już w stanie same poradzić sobie ze wszystkim. Prywatne firmy mogą wypełnić luki. Oferują prędkość. Oferują personalizację.

Indie nie są już tylko obserwatorem. Jest uczestniczką wyścigu. Kolejne uruchomienie nie będzie zależne od kalendarza rządowego. Nastąpi to w momencie złożenia zamówienia przez Klienta.