Jean-Maurice-Emile Baudot był inżynierem o wyjątkowej wizji. Zmarł w 1903 roku w Seau we Francji, ale jego dziedzictwo przetrwało dziesięciolecia. W 1874 roku otrzymał patent na kod telegraficzny, który ostatecznie wyparł alfabet Morse’a. W połowie XX wieku system Baudot stał się standardem w komunikacji telegraficznej. To nie była tylko alternatywa. To była poprawa.
Istotą jego wynalazku była prostota. Morse polegał na kombinacji kropek i kresek. Baudot wyeliminował tę złożoność. W jego systemie każda litera była reprezentowana przez kombinację pięciu elementów. Każdy element był sygnałem o tym samym czasie trwania. Było albo „prąd włączony”, albo „prąd wyłączony”.
Ta jednolitość zapewniła znaczne oszczędności w porównaniu ze starą metodą. Nie trzeba było mierzyć długości impulsu. Po prostu policzyłeś obecność lub brak sygnału. Za pomocą pięciu bitów można utworzyć 32 różne permutacje. Ten numer był idealny. Obejmował alfabet łaciński. Przetwarzał znaki interpunkcyjne. Zawierał także polecenia sterujące funkcjami mechanicznymi maszyn telegraficznych.
Baudot nie poprzestał na kodowaniu liter. Rozwiązało to problem zatłoczenia kanału. W 1894 roku wynalazł system dystrybutorów. Umożliwiło to jednoczesną transmisję multipleksową. W tym samym obwodzie lub kanale telegraficznym można przesyłać wiele wiadomości. To był ogromny skok wydajności. Oznaczało to, że więcej informacji zostało przesłanych szybciej, bez konieczności prowadzenia nowych przewodów.
Nowoczesna komunikacja cyfrowa zawdzięcza swoje istnienie tej pięciobitowej logice. Jeśli spojrzysz na współczesne wersje kodu Baudota, zobaczysz grupy siedmiu lub ośmiu sygnałów „włączonych” i „wyłączonych”. Przełączenie na siedem bitów umożliwia przesłanie 128 znaków. Ta ekspansja otworzyła świat komputerów. Grupa ośmiu bitów dodaje kolejną warstwę. Jeden z tych bitów może zostać użyty do korekcji błędów. Lub może pełnić zupełnie inną funkcję.
Połączenie z teleprinterem jest bezpośrednie. Kod Baudota i maszyny, które go czytają, stanowiły podstawę wczesnych zautomatyzowanych systemów przesyłania wiadomości. Logika pozostaje ta sama również dzisiaj. Po prostu używamy więcej bitów. Używamy bardziej zaawansowanego sprawdzania błędów. Podstawowa idea przedstawiania informacji jako sekwencji stanów binarnych zaczęła się od francuskiego inżyniera, który chciał przyspieszyć telegrafię.
Dlaczego jest to ważne teraz? Za każdym razem, gdy wysyłasz wiadomość tekstową lub pobierasz plik, opierasz się na zasadzie stanów dyskretnych. Kod Baudota udowodnił, że znormalizowane sygnały o jednakowej długości mogą niezawodnie przekazywać złożone informacje. Wyeliminowało ludzki element rytmu i synchronizacji wymagany przez Morse’a. Sprawił, że maszyna łącząca stała się czytelna.
Przejście od Morse’a do Baudota nie polegało wyłącznie na szybkości. Chodziło o standaryzację. To utorowało drogę do ery cyfrowej. Nadal używamy odmian jego kodu. Struktura uległa zmianie. Liczba bitów wzrosła. Ale podstawowa koncepcja pozostała niezmieniona. Informacja to dane. Dane są „włączone” lub „wyłączone”.















