Kalifornijskie jury zadało Meta i YouTube poważny cios, uznając je za winne zaniedbania, które przyczyniło się do pogorszenia zdrowia psychicznego młodej kobiety. Orzeczenie, któremu towarzyszy ugoda w wysokości 3 milionów dolarów, jest jednym z pierwszych z fali podobnych pozwów kwestionujących uzależniający wygląd platform mediów społecznościowych.
Zarzuty dotyczące meta i adresu YouTube
Powódka, znana w dokumentach sądowych jako KGM, zarzuciła, że algorytmy platform celowo uzależniające algorytmy pogłębiły jej stany lękowe i depresję. Ława przysięgłych zgodziła się z nią, uznając odpowiedzialność spółek za wyrządzone szkody. Chociaż początkowo TikTok i Snapchat również zostały uwzględnione w pozwie, obie strony rozstrzygnęły sprawę przed rozpoczęciem procesu.
Wyrok zbiega się z rosnącym ruchem prawnym, w ramach którego w całych Stanach Zjednoczonych toczą się tysiące podobnych spraw, w których zarzuca się, że produkty mediów społecznościowych są celowo zaprojektowane w celu wyrządzania szkody. Niedawna decyzja sądu w Nowym Meksyku z 24 marca potwierdziła ten pogląd, kiedy ława przysięgłych nakazała Meta zapłatę 375 milionów dolarów za brak ochrony dzieci przed wykorzystywaniem na jej platformach.
Problem: uzależniające projektowanie
Głównym argumentem w tych sprawach jest to, czy firmy z branży mediów społecznościowych są świadome wykorzystywania psychologii człowieka w celu maksymalizacji zaangażowania, nawet kosztem psychicznego dobrostanu użytkowników. Algorytmy nadają priorytet treściom stymulującym uwalnianie dopaminy, dzięki czemu użytkownicy mogą bez końca przewijać. Doprowadziło to do wzrostu wskaźników depresji, lęków i problemów z obrazem ciała, zwłaszcza wśród młodych ludzi.
Przeszkody prawne i możliwe zmiany
Historycznie rzecz biorąc, sekcja 230 ustawy o przyzwoitości komunikacyjnej chroniła platformy przed odpowiedzialnością za treści generowane przez użytkowników. Jednak te pozwy omijają te zabezpieczenia, skupiając się na własnych decyzjach projektowych platform – algorytmach i funkcjach powodujących uzależnienie.
Sprawa w Nowym Meksyku wchodzi obecnie w fazę drugą, podczas której sędzia ustali, czy Meta musi wprowadzić zmiany w swoich platformach. Meta i YouTube zamierzają odwołać się od tych decyzji, ale tendencja jest jasna: sądy coraz chętniej pociągają firmy z mediów społecznościowych do odpowiedzialności za szkody wyrządzane przez ich produkty.
Przyszłość regulacji mediów społecznościowych
Sukces tych procesów sądowych może wymusić powszechne zmiany w krajobrazie mediów społecznościowych. Platformy będą musiały przerobić swoje algorytmy, wprowadzić bardziej rygorystyczną weryfikację wieku, a nawet wprowadzić ostrzeżenia o uzależniającym charakterze swoich produktów. Chociaż przepisy dotyczące wolności słowa pozostają wyzwaniem, decyzje te sygnalizują punkt zwrotny w sposobie, w jaki społeczeństwo postrzega i reguluje siłę mediów społecznościowych.
„Nie chodzi tylko o pieniądze” – mówi prawniczka Sarah Johnson. „Chodzi o zmuszenie tych firm do przedkładania dobra użytkowników nad zyski”.
Jeśli ten trend się utrzyma, era niekontrolowanej dominacji mediów społecznościowych może wkrótce dobiec końca.
